Zdjęcie: z otwartych źródeł
Wiele dorosłych cech jest kształtowanych przez pewne warunki w dzieciństwie
Potrzeba ciągłego kontrolowania wszystkiego w dorosłym życiu jest często zakorzeniona w dzieciństwie. Według psychologów takie zachowanie często kształtuje się u osób, które dorastały w warunkach niestabilności emocjonalnej lub braku wsparcia emocjonalnego ze strony rodziców. Pisze o tym Bolde.
Specjaliści zauważają, że chodzi o adaptację układu nerwowego do środowiska, w którym bezpieczeństwo nie było zagwarantowane. W takich warunkach dziecko jest zmuszone do ciągłej czujności, aby przewidzieć możliwe niebezpieczeństwo.
„Dzieci potrzebują przewidywalności. Nie perfekcji, ale przewidywalności. Poczucia, że świat funkcjonuje zgodnie z zasadami, których mogą się nauczyć, że ich opiekunowie będą reagować konsekwentnie i że to, co działało wczoraj, prawdopodobnie zadziała dzisiaj” – czytamy w artykule.
Jeśli rodzice zachowują się niekonsekwentnie – ich nastroje zmieniają się nagle lub są emocjonalnie niedostępni – dziecko nie może się zrelaksować, pisze autor. W odpowiedzi powstaje nadmierna czujność: dziecko nieustannie „skanuje” sytuację, próbując przewidzieć, co stanie się dalej. Z czasem przeradza się to w potrzebę kontrolowania wszystkiego wokół.
Badanie opublikowane w Nature Neuroscience wykazało, że takie doświadczenia mogą nawet wpływać na rozwój mózgu, w szczególności na obszary odpowiedzialne za emocje i podejmowanie decyzji. W rezultacie uczucie niepokoju i potrzeba kontroli mogą utrzymywać się nawet wtedy, gdy nie ma już realnego zagrożenia.
Psychologowie podkreślają, że nie tylko niestabilne zachowanie rodziców, ale także ich emocjonalna nieobecność może prowadzić do tych samych konsekwencji. Jeśli dziecko nie otrzymuje wystarczającego wsparcia emocjonalnego, nie wie, czy otrzyma odpowiedź na swoje potrzeby. Stwarza to również poczucie nieprzewidywalności.
W takich przypadkach kontrola staje się rodzajem strategii: dziecko stara się „zasłużyć” na stabilność, robiąc wszystko idealnie i unikając błędów.
Iluzja bezpieczeństwa
Jak wspomniano, w wieku dorosłym ten wzorzec myślenia przekształca się w przekonanie: jeśli wszystko jest odpowiednio zaplanowane i wszystkie zagrożenia są brane pod uwagę, nic złego się nie stanie.
Przekonanie to nie jest racjonalne, ponieważ nie wpływa na układ nerwowy w taki sposób, jak wczesne doświadczenia. Chociaż racjonalnie osoba może zdawać sobie sprawę, że tak nie jest, na poziomie układu nerwowego strach pozostaje. Dlatego nawet niewielkie zmiany lub niepewność mogą powodować silny dyskomfort, pisze autor.
Jednocześnie takie zachowanie ma „plusy”: osoby te są często odpowiedzialne, zorganizowane i potrafią skutecznie działać w sytuacjach kryzysowych.
Jak to wpływa na relacje
Potrzeba kontroli często przejawia się w interakcjach z innymi. Może to być niechęć do delegowania zadań, chęć sprawdzenia wszystkiego lub lęk przed zmianą planów.
Czasami taka osoba może wydawać się nadmiernie wymagająca lub perfekcjonistyczna. Jednak, jak podkreślają psychologowie, zwykle stoi za tym strach, a nie chęć dominacji.
Cena ciągłego monitorowania
Ciągła potrzeba utrzymywania wszystkiego pod kontrolą jest wyczerpująca. Wiele zasobów przeznacza się na planowanie, analizowanie i przewidywanie potencjalnych problemów.
Na zewnątrz może to wyglądać na wydajność i odpowiedzialność, ale wewnątrz osoba często czuje się zestresowana i zmęczona. Według psychologów, tacy ludzie są jednymi z najbardziej niezawodnych, ale także jednymi z najbardziej wyczerpanych.
Co kryje się za tym zachowaniem?
Autor podsumowuje: w centrum tego modelu znajduje się dziecko, które nie otrzymało wystarczającego wsparcia emocjonalnego. Aby sobie z tym poradzić, opracowało strategie kontroli, które pomogły mu się przystosować. Jednak w wieku dorosłym mechanizmy te nadal działają automatycznie, nawet jeśli zagrożenie nie jest już obecne.
Dlatego ludzie, którzy starają się kontrolować wszystko, nie są „złożonymi” jednostkami, ale tymi, których układy nerwowe kiedyś nauczyły się przetrwać w niestabilnym środowisku i nadal działają zgodnie ze starymi zasadami.

